Loading...

Co jeść zimą, aby mieć zdrową i piękną cerę?

Pielęgnacja to nie wszystko. Stan naszej skóry zależy również od właściwej diety. Zwłaszcza zimą, kiedy temperatury na zewnątrz nie rozpieszczają, ogrzewane pomieszczenia dają się we znaki, a słońca jest jak na lekarstwo. Co jeść, aby cera lepiej sobie radziła i na odzyskanie promiennego blasku nie czekała aż do wiosny?

Zima to dość wymagająca pora roku, jeśli chodzi o kondycję naszej cery. Szczególnie odczuwają to ci ze skórą suchą i wrażliwą, która wyjątkowo nie lubi niskich temperatur oraz ich gwałtownych zmian, czyli kiedy z mroźnego podwórka nagle wchodzimy do mocno nagrzanego pomieszczenia. Ale nawet posiadacze cery normalnej mają sporo okazji do narzekania, kiedy w ciągu najchłodniejszych miesięcy w roku ich zwykle nienagannie wyglądająca skóra nagle zaczyna mieć problemy. Jedną z przyczyn jest m.in. niedobór witaminy D. W sezonie zimowym zmaga się z nim nawet 90 procent osób, co wynika nie tylko z powodu niewielkiej ekspozycji na światło słoneczne (i trudno się dziwić, bo w Polsce zimą słonecznych dni jest niewiele), ale również z nieodpowiedniej diety. Jednak sięganie po witaminę słońca to nie wszystko. Zimowa dieta powinna być bogata także w inne elementy, które pomogą odżywić skórę, wspomóc jej nawilżenie oraz regenerację. Co zatem należy uwzględnić w naszym zimowym jadłospisie, aby (często zaskakujące!) efekty można było dostrzec gołym okiem? –

  Warzywa i owoce to mus   –

Choć owoce i warzywa powinny być obecne w naszej diecie przez okrągły rok, zimą niech będą to konkretne produkty. Na przykład marchew, czyli bogate źródło beta-karotenu przetwarzanego w organizmie w witaminę A (jedną z witamin młodości), witaminy E, witaminy B6, witaminy K oraz kwasu foliowego. Jej właściwości, choćby poprzez codzienne picie soku marchwiowego, pomogą utrzymać skórze zdrowy odcień, zwalczać wolne rodniki oraz uchronią ją przed szkodliwym promieniowaniem UV (zimą jest ono równie groźne). Pod tym względem niezawodny jest również grejpfrut, który zawiera także witaminę C, niezbędną do produkcji kolagenu i wspierającą układ odpornościowy w zwalczaniu wszelkich problemów skórnych, a także likopen, czyli związek chemiczny zapewniający gładką oraz zdrowo zarumienioną cerę. O właściwy poziom jej nawilżenia oraz naturalny blask świetnie zatroszczy się awokado zawierające witaminy A, C i E. Ważnym źródłem żelaza oraz antyoksydantów w zimowej diecie może być szpinak. Pomoże on a walce ze wszelkimi podrażnieniami skóry, np. jej łuszczeniem, a także w przywróceniu naturalnego kolorytu. Owocami, po które często sięgamy zimą są także jabłka. I słusznie, bo świetnie poprawiają kondycję jelit, a co za tym idzie – skóry. Miejmy świadomość, że to genialne źródło witamin (zwłaszcza witaminy C), a także beta-karotenu, luteiny, flawonoidów, wielu minerałów oraz kwertycyny – silnego przeciwutleniacza. –

  Płatki owsiane na śniadanie i przed snem   –

Dobrym pomysłem dla zimowe śniadania z korzyścią dla skóry są płatki owsiane. Ich drogocenne właściwości można wyliczać bez końca. A te najważniejsze? Błonnik – usprawnia trawienie, wpływa na pozbywanie się toksyn z organizmu i utrzymanie prawidłowej flory bakteryjnej jelit. A wszystko to przekłada się na lepszą kondycję naszej cery. Płatki owsiane są także źródłem witamin B1, B2, B6, E, jak również cynku, wapnia, żelaza, potasu i krzemu. Nie ma więc lepszego pomysłu na początek dnia od owsianki z kawałkami jabłek, pomarańczy (źródło witaminy C) marchewki (w końcu to słodkie warzywo!) i orzechami włoskimi – naturalnym źródłem kwasów omega-3, cynku oraz witamin B i E. Dzięki takiemu posiłkowi można skutecznie zadbać o odżywienie i nawilżenie skóry, poprawę jej elastyczności oraz sprężystości. Co więcej, płatki owsiane są pomocne w obniżeniu poziomu cholesterolu we krwi, czyli jednocześnie w zniwelowaniu jego skutków ubocznych, do których zalicza się m.in. blada i poszarzała cera. Z płatkami owsianymi dzień warto zaczynać i kończyć. A dokładnie wykorzystać w wieczornych domowych zabiegach pielęgnacyjnych. Własnoręcznie zrobiona maseczka i peeling z płatków owsianych oferują przyjemne nawilżenie skóry i redukcję podrażnień.  

Skóra zdrowa jak ryba   –

Dla osób, które jadają ryby, obowiązkową pozycją w zimowym menu powinien być łosoś. To gwarant pięknej i zdrowej skóry. Dlaczego? Bo znajdziemy w nim wspomnianą na samym początku witaminę D, a także E, a do tego kwasy omega-3 i 6. Są one niezawodne w radzeniu sobie ze suchą skórą, która w trakcie zimy boryka się z mrozem i zimnym wiatrem. Nienasycone kwasy tłuszczowe świetnie zapobiegają też zaczerwienieniu cery i negatywnym skutkom smogu. O łososiu w swojej diecie powinny szczególnie pamiętać osoby posiadające trądzik. Zawarte w nim kwasy omega-3 z powodzeniem łagodzą stany zapalne i pomagają nawilżyć skórę, co w przypadku wyprysków jest absolutną podstawą właściwej pielęgnacji.   –

Kiszonki zimą dobre na wszystko

  W tym na skórę! Kiszonki to naturalne prebiotyki z wysoką zawartością przeciwutleniaczy, witamin A, B, C, E, K, a także minerałów: wapnia, magnezu, potasu i fosforu. Kiszone warzywa posiadają też duże ilości błonnika, który prócz wspomnianych wyżej właściwości ma jeszcze jedną, niezwykle cenną: daje poczucie sytości. Jedząc kiszonki istnieje więc spora szansa, że w zimowe długie wieczory o wiele rzadziej będziemy chcieli sięgać po niezdrowe przekąski, które nie tylko sztucznie zaspokajają głód, ale również negatywnie wpływają na stan cery. Jakie kiszonki jeść? Te najpopularniejsze, które zimą są na wyciągnięcie ręki, czyli ogórki i kapustę. Ale nie zaszkodzi też sięgnąć po kiszone buraki, kalafiory, botwinkę, paprykę, bakłażan, marchew, natomiast z owoców – cytryny, śliwki, jabłka czy gruszki. Podsumowując: dieta uwzględniająca kiszonki wpływa na opóźnianie się procesów starzenia skóry, jej zwiększoną elastyczność oraz gładkość.  

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji